Luty
PonWtoSroCzwPiaSobNie
28293031123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728123

Lechia zremisowała z Barceloną

dodane: 2013-07-30 23:15:02 przez: Łukasz Dynowski

Lechia Gdańsk sprawiła małą niespodziankę na PGE Arenie, remisując w towarzyskim meczu z FC Barceloną 2:2. Do dużej niespodzianki zabrakło niewiele – lechiści dwukrotnie prowadzili i w doliczonym czasie gry mogli zapewnić sobie zwycięstwo.

Barcelona przyjechała do Polski bez trenera Gerardo Martino i kilku gwiazd, m.in. Xaviego, Iniesty i Daniego Alvesa. Pojawiła się za to ta największa – Leo Messi zagrał od pierwszej minuty, choć widać było, że tak jak jego koledzy, spotkania z ekipą Michała Probierza nie traktuje zbyt poważnie.

Luźne nastawienie mistrzów Hiszpanii Lechia wykorzystała już w 15 minucie. Z rzutu rożnego świetnie zagrał Matsui, a mający przewagę wzrostu nad rywalami Jarosław Bieniuk pięknym strzałem głową pokonał Pinto.

To nieco pobudziło Barcelonę. Na tyle, aby jedenaście minut później doprowadzić do wyrównania. Montoya zagrał w polu karnym do wbiegającego Sergiego Roberto, którego gdańszczanie pozostawili bez żadnego krycia. 21-letni pomocnik dostawił nogę i uderzeniem z bliskiej odległości nie dał szans Mateuszowi Bąkowi.

Lechia odzyskała prowadzenie po zmianie stron. W 50 minucie Piotr Grzelczak wykorzystał błąd Montoyi i kapitalnym strzałem z dużego kąta zaskoczył bezradnego Oiera Olazabala. Znowu jednak Lechia nie cieszyła się długo przewagą, bo już  58 minucie piłka ponownie wylądowała w jej bramce. Barca w swoim stylu rozmontowała obronę rywali, a dzieło wykończył Messi, który również w swoim stylu przeniósł futbolówkę nad interweniującym golkiperem.

Więcej goli na PGE Arenie nie padło, ale emocji nie brakowało. Najpierw wzbudził je Neymar, który w 79 minucie zmienił Alexisa Sancheza. Dla Brazylijczyka, sprowadzonego latem do katalońskiej drużyny za 57 milionów euro, był to debiut w Barcelonie. Nie miał czasu, aby wiele pokazać, ale gdy już otrzymywał piłkę, próbował tańczyć z obrońcami. Ci jednak zaproszeń nie przyjmowali i przerywali - często faulem - akcje młodej gwiazdy.

Później emocje wzbudziła Lechia, która na kilkanaście sekund przed upływem doliczonych trzech minut mogła strzelić trzecią bramkę. Oualembo dośrodkował w pole karne, a Duda był bliski wpakowania piłki do siatki. Minął się z nią jednak o centymetry i spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Znaczy przyśpiewka gdańskich kibiców - Nawet słynna Barcelona naszej Lechii nie pokona - nadal aktualna.

Zaloguj się lub utwórz nowe konto i dodaj pierwszy komentarz!

NaStadionach.pl to miejsce łączące serwis informacyjny zawierający newsy i relacje piłkarskie ze społecznością kibiców online. Dodatkowo jako jedyne medium w Polsce, piszemy dla Was o australijskiej lidze piłkarskiej: A-League!

Granice.pl
Sympozja.pl
Przekleci.pl
Wwpol.com
Lubiegrac.pl
Playstationteam.pl

W sprawie oferty reklamowej prosimy kontaktować się reklama@nastadionach.pl