Lipiec
PonWtoSroCzwPiaSobNie
2526272829301
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
303112345

Z nieba do piekła

dodane: 2013-08-22 23:38:18 przez: Łukasz Dynowski

Śląsk Wrocław powoli żegna się z Ligą Europy. Podopieczni Stanislava Levy’ego, choć dobrze rozpoczęli mecz wyjazdowy z Sevillą, przegrali 4:1 i nic nie wskazuje na to, aby mogli odrobić tak dużą stratę na Stadionie Miejskim.

Hiszpanie przystąpili do dzisiejszego spotkania w okrojonym składzie. Nie powstrzymało to ich jednak przed narzuceniem wrocławianom swojego stylu. Początkowo z dużą łatwością przedzierali się przez obronę gości, ale ostatniej przeszkody, stojącego między słupkami Rafała Gikiewicza, nie potrafili pokonać.

Skuteczniejsi okazali się zawodnicy Śląska. W 16 minucie Waldemar Sobota świetnie urwał się obrońcy, dośrodkował w pole karne, a tam do piłki wyskoczył Marco Paixao, który strzałem głową otworzył wynik. Jeszcze w pierwszej połowie wrocławianie mogli podwyższyć, ale w sytuacji sam na sam fatalnie zachował się Plaku. Przy dobitce nie popisał się też Paixao, a po kilku chwilach zamiast 2:0, było 1:1. Rakitić dograł piłkę z zrzutu wolnego w pole karne i choć żaden z jego kolegów jej nie dotknął, i tak znalazła drogą do bramki. Później Śląsk był jeszcze bliski prowadzenia 2:1, ale po uderzeniu Plaku futbolówka przeleciała minimalnie nad bramką. A później była druga połowa.

W jej pierwszych minutach Śląsk się jeszcze trzymał. W 55. jednak czerwoną kartkę za faul na wychodzącym na czystą pozycję Sampeiro otrzymał Dudu i od tego momentu Sevilla zaczęła dominować i potwierdzać tę dominację kolejnymi trafieniami.

Prowadzenie Hiszpanom dał w 67 minucie Marko Marin, który w polu karnym świetnym strzałem zewnętrzną częścią buta zaskoczył Gikiewicza. Jednobramkowa przegrana nie byłaby jeszcze zła i wydawało się, że przy odrobinie szczęścia wrocławianie mogą dowieźć taki rezultat do końcowego gwizdka. Szczęścia jednak nie mieli i w ostatnich minutach stracili dwie bramki. Najpierw w 85. trafił Kevin Gameiro, a cztery minuty później wynik ustalił Marin.

Wrocławianie pokazali w pierwszej połowie, że mogą walczyć z Sevillą, ale druga była już popisem Hiszpanów i rewanż wydaje się być formalnością. Śląsk potrzebuje cudu.

Zaloguj się lub utwórz nowe konto i dodaj pierwszy komentarz!

NaStadionach.pl to miejsce łączące serwis informacyjny zawierający newsy i relacje piłkarskie ze społecznością kibiców online. Dodatkowo jako jedyne medium w Polsce, piszemy dla Was o australijskiej lidze piłkarskiej: A-League!

Granice.pl
Sympozja.pl
Przekleci.pl
Wwpol.com
Lubiegrac.pl
Playstationteam.pl

W sprawie oferty reklamowej prosimy kontaktować się reklama@nastadionach.pl